Jak tłusty czwartek to i pączek musi być.

Jak tłusty czwartek to i pączek musi być.

Mały na dwa gryzy, czy taki duży, co w dłoniach ledwo się mieści??
Pyszne ciasto z odrobiną nadzienia, czy odrobina ciasta i mnóstwo nadzienia?
Z lukrem, czy z cukrem pudrem?
Tradycyjny z różanym nadzieniem, czy niestandardowy z adwokatem?
Jaki jest Twój ulubiony pączek?

Jedno jest pewne, w tłusty czwartek należy zjeść minimum jednego pączka.


Jak co roku, w Tłusty Czwartek częstujemy naszych gości hotelowych domowymi pączkami z tradycyjnym różanym nadzieniem. Niestety w tym roku ze względu na pandemie i ograniczenia w przyjmowaniu gości nie będziemy mogli Was poczęstować.  Ale, ale… poczęstujemy Was naszym przepisem, abyście mogli  samodzielnie przygotować pączki (gwarantujemy, że z tego przepisu pączki zawsze wychodzą).

Rozczyn:
3/4 letniego mleka
10 dkg drożdży
3 łyżki cukru
3 łyżki mąki
Kogel mogel:
8 żółtek
3/4 szklanki cukru
50 ml spirytusu
Dodatkowo:
3/4 kg mąki
10 dkg masła
1 szklanka mleka
Do smażenia
4 kostki smalcu

Przepis

1)  Na samym początku przygotowujemy rozczyn:

2) W międzyczasie kiedy rośnie nam ciasto, mikserem ucieramy żółtka z cukrem (pamiętacie jak się robi kogel-mogel:). Następnie nadal mieszając dodajemy spirytus i ucieramy tak długo, aż masa jajeczna zgęstnieje.

3)  Mieszając kogel- mogel, roztapiamy masło i studzimy je.


4)  Do wyrośniętego rozczynu wsypujemy mąkę, wlewamy letnie mleko, dodajemy masę jajeczną i mocno wyrabiamy ciasto.


5) Wyrobione ciasto lekko posypujemy mąką i  ponownie przykrywamy ściereczką, odstawiając   w ciepłe miejsce na około 40 minut do 1 godziny, czekamy aż ponownie nam ciasto wyrośnie.


6) Po wyrośnięciu ciasta, wykładamy je na blat- oprószony wcześniej mąką, aby nam ciasto się do blatu nie przykleiło. Za pomocą szklanki odkrawamy kawałek ciasta, w dłoniach lekko ciasto naciągamy, robimy dołeczek i do niego nakładamy swoją ulubioną konfiturę (uwielbiamy z nadzieniem różanym, ale mogą być też powidła śliwkowe, czy marmolada wieloowocowa) sklejamy brzegi naszego oderwanego ciasta, formując kulkę. Powtarzamy tę czynność aż do ostatniego kawałka ciasta.


7) Wykrojone i uformowane pączki ostatni raz pozostawiamy do wyrośnięcia (ok. 20 minut)

8) Na wysokiej patelni lub w dużym garnku roztapiamy smalec, aż do uzyskania temperatury około 175 st. Uwaga jeśli temperatura tłuszcz będzie zbyt wysoka to pączki nam się spalą, a w środku mogą być surowe, natomiast jeśli temperatura będzie za niska to pączek mocno nasiąknie olejem i będzie nie smaczny. Na tak gorący tłuszcz wkładamy pączki i smażymy z obu stron po 5-7 minut.
9) Usmażone pączki popsujemy cukrem pudrem, oblewamy lukrem czy też czekoladą.
I gotowe!!

 

Smaczego!!

 

P.S

Dajcie znać jak Wam poszło.